Drugi, główny dzień obchodów 52. Komerszu Narodów Bałtyckich otworzyła uroczysta msza święta ekumeniczna w Bazylice pw. NMPanny w sercu historycznego Gdańska. Mszę koncelebrował, obok wielebnego proboszcza miejscowej parafii, łotewski pastor – filister korporacji Cursica, którego mocne w swojej wymowie kazanie i ostre uwagi kierowane bez ogródek od ołtarza – zaskarbiły mu podziw i szacunek uczestników. Było też miejscami bardzo zabawnie, co bardzo dziwiło turystów przyglądających się naszemu – egzotycznemu dla nich – towarzystwu.
Po mszy przemaszerowaliśmy głównymi ulicami Głównego Miasta do Dworu Artusa. Zadbaliśmy, aby korporantom przygrywał po akademicku carillon. Rozwinęliśmy sztandary (a było ich bez mała 30), pocztowi zaprezentowali rapiery i marszowym krokiem weszliśmy na Długi Targ. A tam wszyscy obecni – turyści i mieszkańcy – usłyszeli zapewne po raz pierwszy w takim wykonaniu – „Krambambuli” oraz „Gaudeamus Igitur” płynące z wieży Ratusza Głównego Miasta.
Kolejnym punktem programu była Akademia uświetniona brawurowym koncertem Capelli Gedanensis oraz tradycyjnym wystrzałem z karaweli umieszczonej pod sufitem pięknej sali obrad.Po akademii prezesi korporacji udali się na tradycyjne zebranie seniorów, aby omówić wspólne estońsko-łotewsko-niemiecko-polskie korporanckie sprawy. O 18:00 rozpoczęły się dwa właściwe komersze, czyli uroczyste biesiady – osobno dla Pań (które wcześniej odwiedziły Muzeum Bursztynu) – w Sali Wety Ratusza Staromiejskiego i osobno dla Panów – na terenie stoczni gdańskiej w jednej z historycznych hal produkcyjnych. Na Panie czekała jeszcze jedna atrakcja – niespodzianka od organizatorów: lekcja rysunku w Akademii Sztuk Pięknych pod okiem miejscowych nauczycieli.
Wieczorem wszyscy spotkaliśmy się w Sopocie na „Herbatce Tańcującej” wesołej zabawie tanecznej w rytmach młodzieżowych – wszak większość uczestników ledwie przekroczyła 20-tkę. Starsi członkowie dotrzymywali młodzieży raźnie kroku. To kolejna cecha korporacyjnego środowiska – metrykalny wiek nie ma większego znaczenia. Impreza zakończyła się bladym świtem.
[fMMW]

rozmiar50