Dwudziestego marca nasz świeżo wybarwiony kolega Staś miał przyjemność zasiąść za prezydialnym stołem i poprowadzić swoją pierwszą w życiu sobótkę dla braci Polonusów, zaprzyjaźnionych korporantów oraz gości Konwentu. Sobótkę otwarto około godziny 20. Przy tradycyjnej „Pieśni otwarcia” wzniesiono kufle piwa i korporanckie dekle. Na początek w kosmiczny temat wprowadził nas swoim krótkim wystąpieniem teoretycznym fuks Przemek, przybliżając budowę łazika oraz cel w jakim został wysłany na Marsa. Przez dalszą część wieczoru prezentacja naukowych danych przeplatała się z konkursami testującymi zarówno zdobytą wiedzę jak i pomysłowość uczestników. Najbardziej brawurowy konkurs spośród przygotowanych przez kolegę Stasia polegał na zbudowaniu łazika z przedmiotów, które każdy może znaleźć w domu – zakrętek, gumek, rolek po papierowych ręcznikach, puszek i kawałkach aluminiowej blachy. Zwycięski projekt został przekazany do zlicytowania podczas majowego komerszu. W iście kosmicznych humorach i gwieździstym nastroju wszyscy bawili się do późnych godzin nocnych – albo jak kto woli – wczesnych porannych. [f!PL/fil!MMW]