wtorek, 30 maja 2017
     Konwent Polonia to najstarsza polska korporacja akademicka. Powstała w 1828 r. na Uniwersytecie w Dorpacie (dziś Tartu w Estonii), zrzeszając studentów przybywających z obszarów dawnej Rzeczypospolitej bez względu na narodowość, religię i stan społeczny oraz kontynuując tradycje Filaretów i Filomatów po zamknięciu przez władze carskie Uniwersytetu Wileńskiego. Po odzyskaniu niepodległości korporacja przeniosła się w 1919 roku do Wilna, gdzie funkcjonowała do 1939 r. Z chwilą wybuchu II Wojny Światowej Konwent zmuszony był do ograniczenia działalności, a ci Polonusi, którzy w wyniku wojny znaleźli się na emigracji, chociaż w rozproszeniu, pozostali wierni tradycji Konwentu, którą pielęgnowali, a centrum ich aktywności stał się Londyn. Część Polonusów została w kraju mimo ogromnych trudności kultywując konwentowe tradycje i utrzymując kontakt z filistrami w Londynie.
Herb Konwentu z kwatery w Wilnie

Herb Konwentu z kwatery w Wilnie

Po odzyskaniu przez Polskę pełni suwerenności i przywróceniu wolności stowarzyszeń Konwent za zgodą i poparciem przedwojennych członków powrócił do pełnej aktywności przyjmując pierwsze od dziesięcioleci pokolenie młodych studentów – fuksów, czyli kandydatów. Nastąpiło to w 1998 r. Obecnie siedzibą K! Polonia jest Trójmiasto. Kwatera Konwentu – serce korporacyjnego życia znajduje się w Sopocie. Konwent zrzesza studentów szkół wyższych Trójmiasta.

     Przez ponad 180 lat w szeregach K!Polonia znalazło się wielu wybitnych Polaków – w gronie konwentowiczów można znaleźć tak wybitne postaci jak: Aleksander Czekanowski, Benedykt Dybowski, Tytus Chałubiński, Józef Weysenhoff, Marian Zdziechowski, Stanisław Thugutt, Bolesław Limanowski, Juliusz Bursche, Gustaw Manteuffel, Bronisław Kader, Wincenty Lutosławski, Bohdan Wydżga, Józef Siemiradzki, Bronisław Wróblewski oraz wielu innych znakomitych  przedstawicieli życia politycznego, lekarzy, przyrodników, teologów i naukowców, których nie sposób tu wyliczyć…
Także w dniu dzisiejszym K!Polonia hołduje tym samym tradycjom, które przyświecały jego członkom w czasie zaborów i w dwudziestoleciu międzywojennym. Z jednej strony jest to rozwój intelektualny – rozwijanie własnych zainteresowań oraz poznawanie ojczystej historii i kultury w duchu patriotycznym, z drugiej strony jest to kultywowanie tradycji burszowskich i umacnianie więzi koleżeńskich – członkiem Konwentu Polonia zostaje się raz na całe życie…
     Dewizy K!Polonia to: Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego oraz Jedność większa od dwóch (1>2).            

Zdjęcie pokomerszowe. Wilno 1927 r.

Zdjęcie pokomerszowe. Wilno 1927 r.

Barwami K!Polonia są amarant, błękit i biel – nawiązujące do barw tarcz herbów Trojga Narodów dawnej Rzeczypospolitej (amarant – Korona, błękit – Litwa, biel – Ruś). 

           

Polonusi

Polonusi

     K!Polonia jest organizacją apolityczną i bezpartyjną. W czasie oficjalnych spotkań istnieje bezwzględny zakaz prowadzenia dyskusji o bieżącej polityce, o religii, a także wygłaszania opinii na temat konkretnych kobiet (jako, że są to trzy tematy, które mogą najszybciej i najłatwiej poróżnić konwentowiczów).

     Członkiem Polonii może zostać Polak, o nieposzlakowanej opinii i kierujący się w życiu zasadami honoru. Co do wymogu polskości, chodzi tu nie tyle o narodowość w sensie etnicznym, lecz o poczucie więzi z Rzecząpospolitą i jej tradycjami; również wyznanie i poglądy polityczne (poza tymi najbardziej skrajnymi)  nie mają znaczenia… Przez cały okres istnienia K!Polonia współegzystowali w nim obok siebie w bratniej zgodzie Polacy, Rusini, Litwini, Tatarzy, Niemcy, Żydzi… Dla wszystkich Konwent był szkołą tolerancji, dyscypliny i parlamentarnych obyczajów…
     Do K!Polonia nie można się zapisać, lecz jedynie można zostać przyjętym – następuje to po pozytywnym zakończeniu okresu próby polegającego na byciu gościem na spotkaniach Konwentu.
Więź korporacyjną cechuje wyjątkowa trwałość. Członkiem Konwentu zostaje się w zasadzie raz na całe życie. Po zakończeniu studiów czynny dotychczas konwentowicz staje się filistrem – członkiem z głosem doradczym, który ma obowiązek moralnego, i w miarę możliwości materialnego, wspierania czynnego Konwentu. W ten sposób powiększa się rodzina konwentowa.
       Jasnym jest zatem, że im większa liczba i powaga filistrów, tym większy prestiż samej korporacji i tym lepsza jej pozycja materialna. Z drugiej strony tym większa jest też liczba osób, które mogą na siebie wzajemnie liczyć i obowiązane są nieść sobie pomoc – niczym w pięknych słowach przysięgi – ” Razem wszyscy przysięgamy: dłonie, które nas teraz ściskają, bronić was nie przestaną, gdziekolwiek znajdować się będziecie.”
Przez trudne dziesięciolecia historii Konwentu wielokrotnie wystawiano na próbę  powagę łączących Polonusów więzi i zawsze mogli oni na siebie liczyć w wojnie i w pokoju, na polu walki i w miejscu kaźni, w kraju i na emigracji.

O strukturze Konwentu ważniejszych słów kilka

     Konwent na swym posiedzeniu dnia 30 stycznia 1931 r. przyjął poniższy tekst jako  interpretację Praw i Uzusów Konwentowych. Tekst ten obecnie przechowywany jest w archiwum Instytutu Polskiego i Muzeum im. gen. W. Sikorskiego w Londynie.
     Konwent jest rodziną najściślej węzłami braterstwa i przyjaźni zespoloną, kto raz weń wejdzie, na zawsze w nim pozostaje.
     Istotą struktury Konwentu jest hierarchia, wzajemne zależności, posłuch i rozkaz. Cztery są szczeble nieuchronne, które przejść każdy w Konwencie powinien: Fuksa, Barwiarza, Comilitona i Filistra. 
Dekiel fuksowski - "fuksówka"

Dekiel fuksowski - "fuksówka"

     Fuksem jest ten, kto pragnąc do Konwentu należeć, na próbę przyjęty zostaje. Omal praw żadnych nie posiadając, liczne ma obowiązki, wynikające z konieczności posłuchu i uległości rozkazom starszych. Tą wypróbowaną drogą najłatwiej dochodzi do przyswojenia właściwego o Konwencie pojęcia i zaznajamia się z grubsza z istotą Konwentu.     Barwiarzem zostaje, kto próbę fuksowania przejdzie cum lauda i godzien jest osiągnąć dalsze uświadomienie. Od tej dopiero chwili kandydat staje się na zewnątrz istotnym członkiem Konwentu przez zaszczyt barw.

     Comilitonem zostaje ten, kto Konwentem umieć będzie kierować bądź drogą sprawowania urzędu, bądź drogą czynnego głosu. Ten jest dopiero pełnoprawnym członkiem Konwentu.
     Gdy Konwentowicz z Akademii w życie wchodzi – zostaje Filistrem i stopień ten do końca życia zachowuje, pomnąc, by pamięć o Konwencie okazywać i do Kół Filistrów należeć.
     Rządzi się Konwent ideą republikańską, członkowie Konwentu pełnię prawa posiadający, mają przyrodzone prawo stanowienia o jego losie drogą rozważań i decyzji na Konwentach obradujących, które są omnipotentne w granicach praw swoich.
     Wolę Konwentu w życie wciela Praesidium oraz autonomią obdarzeni urzędnicy.
Pieczę nad wychowaniem pokoleń fuksowskich i barwiarzy, razem coetus stanowiących, posiada Olderman obdarzony dyskrecjonalną nad nimi władzą. Jest on stróżem praw Konwentu.
     Odchylenia od praw i zwyczajów życia konwentowego reguluje Stały Sąd Konwentowy drogą rozpraw jawnych i wyroków.
     Instytucją wnikającą w najtajniejsze sprawy życia konwentowiczów, stojącą na straży etyki i honoru jest Stały Sąd Honorowy, wykonywujący swe zadanie drogą wyroków bezapelacyjnych na tajnych posiedzeniach.
     Życie w Konwencie ujęte jest w zwarte ramy form zewnętrznych, które opierając się na tradycji, mają podłoże głębszego znaczenia.
      

Polonusi na sopockim Hipodromie po komerszu

Polonusi na sopockim Hipodromie po komerszu

Konwent, grupujący ludzi różnych wyznań i przekonań, nie supremuje żadnej idei i przeciwstawia się uprzywilejowaniu którejkolwiek z nich kosztem innych.
3 warunki przyjęcia: polska narodowość, akademickie studia w Wilnie, gotowość bronienia honoru orężnie.
4 warunki pozostania: Prawość, Przyjaźń, Rzetelność w posłuszeństwie prawom i uzusom, dochowanie tajemnicy spraw Konwentu.
3 warunki owocnej bytności: Miłość Konwentu, Ofiarność, Rozkrzewianie użytecznych opinii.
3 założenia przyszłości: Cnota Obywatelska, Zaradność, Radość życia.