Album Polonorum

Album polonorum

# 1470

Zygmunt Augustowski

1913-2008 Coetus: I sem. 1933/34

- s. Witolda, ostatni Gospodarz i Skarbnik K! w Wilnie. Por. WP, żołnierz września, ranny trafił do niemieckiego szpitala, uciekł, złapany przez sowietów uciekł. Przy próbie przedostania się na Zachód, zatrzymany na Bałtyku przez Niemców, internowany na Pomorzu Zach. Zwolniony w czerwcu 1940 r.. Od września 1940 zaprzysiężony w ZWZ (W-wa). W 1942 przydział do „Wachlarza” (odc. V - Dyneburg). W pocz. 1943 d- ca ośrodka dywersji „Turmonty” - Komendy Okr. Wil. AK. 11 XI 1943 nominacja do st. rtm. W styczniu 1944 - d-ca „Kedywu” m. Wilna. Uczestnik walk o Wilno (operacja „Ostra Brama”). Przeniesiony do org. „NIE” (p-ko bolszewikom), jako d-ca oddz. specjalnego (dywersja - sabotaż), w marcu 1945 otrzymał rozkaz przeniesienia się do Polski „Lubelskiej”, wraz z swym oddziałem przez Białystok, na Wybrzeże. W kwietniu 1945 r. aresztowany w Sopocie, po trzech miesiącach odbity (przez brata Kazimierza - Weletę). Z polecenia KG WiN zorganizował grupę wywiadowczą. Aresztowany w sierpniu 1948 r., skazany na 10 lat więzienia (trzymany w W-wie na Rakowieckiej).W 1956 r. zwolniony. Później radca prawny diecezji poznańskiej. Ogromnie aktywny w życiu K! - jeden z najbardziej zasłużonych. Odzn. Virtuti Militari i Krzyżem Walecznych (trzykrotnie).

Z najnowszych publikacji naukowych, m.in.:
- K. A. Tochman, Samozwańczy rotmistrz. Zygmunt Augustowski. Tajny współpracownik komunistycznych służb specjalnych ps. „Jan”, „Wiktor”, „San”, „Mociński”, „Bross”, „Civis”, "Wywiad i kontrwywiad wojskowy II RP. Z działalności Oddziału II SG WP", cz. I (2019, t. 9) i cz. II (2020, t. 10),
- T. Lenczewski, Raporty Zygmunta Augustowskiego – TW „Brossa” z pobytu w polskim Londynie, Brukseli, Paryżu i Rzymie w 1958 r., "Wywiad i kontrwywiad wojskowy II RP. Z działalności Oddziału II SG WP", 2020, t. 10,
wynika, że część powyższego biogramu może być fałszywa i spreparowana przez Z. Augustowskiego. Zachowane źródła dokumentalne dowodzą ponadto, że Z. Augustowski był przez kilkadziesiąt lat czynnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa PRL. Ujawnienie tych informacji było dla Konwentu Polonia wielkim zaskoczeniem i do dzisiaj jest źródłem ogromnego smutku i rozczarowania. Konwent postanowił o opublikowaniu stosownego suplementu pod biogramem, który przez wiele lat uznawaliśmy za prawdziwy.