Rewizyta, czyli tym razem wspólny coetus laudańsko-polonuski (u Laudan nazywany „fuksówką„). Odbył się, zgodnie z postanowieniami wzajemnej umowy – na kwaterze Laudy w Gdańsku-Oliwie. Olderman laudański, na co dzień raczej małomówny, okazał się oratorem o szerokiej wiedzy korporacyjnej. Po raz kolejny okazało się jak celnym pomysłem było organizowanie takich spotkań. Znamy się, regularnie spotykamy, a jednak wciąż niewiele wiemy o własnej historii. Podczas spotkań nie ma okazji, aby zapytać o wiele spraw. Spotkania takie jak to pozwalają odwiedzić się wzajemnie na kwaterach, lepiej poznać i dowiedzieć więcej o swoich K!K! Dziękujemy za miłe podjęcie i ciekawe spotkanie. Łyżeczkę dziegciu zafundował fuksom Polonii jeden z naszych filistrów, który zawitał nieoczekiwanie na laudańską kwaterę i po tym co zobaczył – ostro zrugał fuksiki za ich niestosowny wygląd. Olderman najadł się wstydu, a filister jest w takich sprawach nieprzejednany, więc posypią się głowy. To była w końcu kurtuazyjna wizyta na kwaterze innej korporacji. I tak to teoretyczna fuksówka zakończyła się praktycznym egzaminem. Chociaż przez niektórych oblanym, na tym też polega korporacyjne wychowanie.