Liczna delegacja Konwentowiczów z pocztem sztandarowym wzięła udział w hucznych obchodach 100-lecia najstarszej dorpackiej korporacji Curonia. Około godziny 1 po południu na plac ratuszowy wjechał barwny pochód Curonów otwierany przez konny poczet sztandarowy. Goście uformowawszy kolumnę udali się za Curonami na Uniwersytet, gdzie odśpiewano „Gaudeamus”. Podczas przyjęcia w Resursie Obywatelskiej Polonusi wręczyli Curonii prezent – oprawny w srebro bawoli róg z datą „1808-1908” i napisem „Polonia – Curoniae”. W następnych dniach odbył się komersz-extern i reprezentacyjny bal. W obu wydarzeniach Konwentowicze wzięli liczny udział.

Udział Polonii w uroczystościach bratniej Curonii spotkał się z krytyką mediów, szczególnie z Wielkopolski znajdującej się pod zaborem pruskim. Oskarżano Konwent o udział w „krzyżackich uroczystościach”, „podeptanie imienia Polaka” i „szarganie godności narodowej”. Reakcje w innych częściach dawnej Polski były różne. W Warszawie przedrukowano doniesienia z Poznania, w Wilnie odrzucono tekst i odmówiono jego druku. Ostatecznie Konwent, zdumiony reakcją wilderów, postanowił przejść nad sprawą do porządku dziennego i nie wdawać się w dyskusję na podobnie niskim poziomie.