Zgodnie z ludowym przysłowiem – „kto się zaleca w adwenta ten będzie miał żonę na święta”, spotkaliśmy się późnym wieczorem na kwaterze Konwentu w tę noc wypadająca pomiędzy najsłynniejszymi dniami wróżebnymi, tj. wigilią św. Katarzyny i św. Andrzeja, aby wróżyć. Jest to czas, w którym, jak powiadają, brak przeszkód w nawiązaniu kontaktu z zaświatami, dlatego łatwo o dobrą wróżbę. Brak prądu podczas sobótki andrzejkowej spowodował, że musieliśmy spędzić ten czas dosłownie jak za dawnych lat przyświecając sobie świecą i popijając rozgrzewające trunki wyciągnięte z piwniczki.