karnecikWzruszająca wizyta w domu Państwa Twardowskich. Ilość wspaniałych wydarzeń dziejących się wokół Konwentu, związanych z reaktywacją – nauczyła nas wierzyć w cuda. Tym razem nasza wiara została poddana prawdziwej próbie. Pretekstem do nawiązania kontaktu był nieżyjący już wileński filister – przyjaciel naszych Gospodarzy – Witold Borowski [1395]. Podczas wizyty rozmowa zeszła na zupełnie nieoczekiwany wątek. Okazało się, że nasz Gospodarz jest synem i siostrzeńcem dwóch panien Korolcówien Hanny i Haliny – obiektów niespełnionych westchnień Polonusów wileńskich przełomu lat 20. i 30 – najpiękniejszych dziewczyn w Wilnie. Z godziny na godzinę ilość „wspólnych” znajomych, powinowatych i krewnych konwentowych przewijających się w opowieściach – rosła. Każda kolejna historia rodzinna okazała się dotykać w różny sposób Konwentu ! Cudowne i wzruszające chwile. Serdeczna, rodzinna gościna. Finał wizyty wzruszył obecnych Polonusów niemal do łez. Bezcenne, rodzinne pamiątki, a dla nas prawdziwe relikwie – druki konwentowych zaproszeń z lat 20 i 30 i karnecik z Balu 100-lecia zostały przekazane w darze dla Konwentu. Z głębi serca dziękujemy !